O godzinie dziesiątej trzydzieści

W sierocińcu o dziesiątej trzydzieści

Chłopaczka ludzie znaleźli

Leżącego na podłodze

Płaczącego i w trwodze

Krzyki: O wielki Boże!

Uratuj pan to nieboże!

Do lekarza dojechali.

Na wyniki badań czekali.

Wszystko uważnie śledzą.

I wreszcie już wiedzą.

że to abazja- rzecz okrutna

I że Stasia historia tak smutna

Stanie się smutniejsza jeszcze

Gdy powiedzą o tem wreszcie

Straci zupełnie poczucie humoru

Stasiek- sierota z wyboru...
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie