O godzinie dziesiątej trzydzieści
W sierocińcu o dziesiątej trzydzieści
Chłopaczka ludzie znaleźli
Leżącego na podłodze
Płaczącego i w trwodze
Krzyki: O wielki Boże!
Uratuj pan to nieboże!
Do lekarza dojechali.
Na wyniki badań czekali.
Wszystko uważnie śledzą.
I wreszcie już wiedzą.
że to abazja- rzecz okrutna
I że Stasia historia tak smutna
Stanie się smutniejsza jeszcze
Gdy powiedzą o tem wreszcie
Straci zupełnie poczucie humoru
Stasiek- sierota z wyboru...
Chłopaczka ludzie znaleźli
Leżącego na podłodze
Płaczącego i w trwodze
Krzyki: O wielki Boże!
Uratuj pan to nieboże!
Do lekarza dojechali.
Na wyniki badań czekali.
Wszystko uważnie śledzą.
I wreszcie już wiedzą.
że to abazja- rzecz okrutna
I że Stasia historia tak smutna
Stanie się smutniejsza jeszcze
Gdy powiedzą o tem wreszcie
Straci zupełnie poczucie humoru
Stasiek- sierota z wyboru...
0
0
2 odsłon