czy chcesz mi powiedzieć
abyśmy znów spróbowali
ranić się kawałek po kawałku
odłamkami naszej codzienności
chcesz mi wmówić
że wieczny blady świt nad rozlewiskiem łez
zajdzie wieczorem rozkosz...
najpierw
finezyjnie wypełniam cię sobą
po same brzegi
codziennością
czułością
tożsamością
chwytam potem
tak cenne naczynie
mięśniami
ukrytymi pomiędzy udami
i przelewam kroplami
z pow...
tak jak ciszy zawdzięczam
dźwięki najsubtelniejsze
cieniowi pnia co stanę na drodze jego
przeźroczystość listków wyklutych
jak powiece zmrużonej
obrazy wyśnione
tak twojej potworności
odc...
mój malutki jedyny najdroższy
cząstko mojego brzucha
w zawiłościach
lepkości
wilgotności
pulsujący rosnący drgający
będziesz moim natchnieniem
teraz
w czasach
gdy przebrzmiała we wnętrznościa...
czas jest jak muzyka
wczorajszy dzień przebrzmiał gdzieś w zgiełku
od nawału dźwięków ranek przemija
i wracam już z pracy
mrówczym tempem marsza
znów wieczór leniwie się pręży
w symfoniach rur w...
w bezdźwięcznym bezruchu
w myśli spowolnieniu
i uspokojeniu
wszechcisznym milczeniem
zamknięciem powieki
na wieki
już żadnym gestem
nie powiem że jestem
czy już pokazałam ci swoje złe oblicze ?
czy prawda o mnie
jest dla ciebie już tak oczywista
że zamykam się i oddalam z bliskości ?
czy w indywidualiźmie moich niedoskonałości
twój subiektywizm n...
chcę pożegnać się z tobą kochany
zanim wpadnę w matnię
chcę rozstać się z tobą teraz
zanim samotność nieprzejednana
w moim życiu pełnym ludzi
jak fala dźwięków zewsząd nadchodzących
pochłonie...
jak powstaje życie
tak powstaje
podnosi się wolno
wręcz prawie wciąż jakbym siedziała
spała
mały okruszek poczwarka dziewczynka
patrzy w niebo
wyciąga rączkę
jakby chciała coś sięgnąć
osiąg...
by zgrabnie niebanalnie melodyjnie
z sensem i rytmicznie
nie koniecznie z rymem
ale z puentą czytelną
może nawet między wierszami
sprawnie ukrytą
trafić do głów i serc
z impetem z refleksją...