moja ręka
stuchostracha pierwszego
amputuje się sama
bez klasy, bez nerwów
może chce być pierwsza?
może wybić się chce?
nie pamiętam
akacji smak dźwięczny
pozostaje
w moich ustach
nieznany...
jak ptaki powietrze rozrywa
w jednym roku
którego świadkiem wracający wiatr
ze wschodu
raz jeszcze uniosła się
łuna światła
nadzieja
poranną rosą usłane
różane łoże z baldachimem
cień pad...