Przerywana cisza marzeniami
jak liść krople deszczu spijasz
nie odwracaj wspomnień startych łzami
płatki uczuć w piękny bukiet zwijasz
W cieniu ciszy sen swój wyszeptujesz marnie
i niech słowa...
Bo tu nie chodzi o osobowość, czy charakter
"zawsze tęsknimy do formy bardziej pojemnej"*
nieskażonej dotykiem nocy, niezabarwionej
czerwienią i akordem marnych miraży
I to nie snu...