Rozwijam się. Czerpię siłę z życia.
Ty nadal stój w miejscu.
Zgnij, umrzyj w swej marności.
Gorycz krwi spływająca po ustach.
Spij ją bez grymasu.
Stań się bohaterem, którym nigdy nie byłeś.
Słodka i niewinna,
Za plecami trzyma nóż.
Wbije Ci go w plecy
I powie Ci : No cóż.
Popatrzy tak przez chwilkę,
Na przekrwione bólem oczy.
Myślisz, że to koniec ?
A ona Cię zaskoczy.
Tak słod...