Po błotem ze smutku oblepionej twarzy
i przygniecionej lawiną rozpaczy
zawodu łza płynie co szemrząc się skarży:
Miłość przegrała i nic już nie znaczy.
Ze wstydu odchodzę ze spuszczoną głową
pa...
Kiedy mnie ciemność dotyka
dnia będąca zwieńczeniem
w snach do Ciebie umykam
goniąc palące pragnienie.
Badam ustami twą szyję
włosy przeczesuje rękami
choć tak naprawde nie żyję
będąc...
Poza granicami bawiłem rozsądku
pozbawiony kontroli nużany w obłędzie
którego szaleńtwo temperature ma wrzątku
lęki jak sępy dookoła wszędzie
Trwoga koszmaru bramy otwierała
wprost prowadzące w...