Mam na ustach życie.
Nosi się niespokojnie, jakby chciało mi gdzieś uciec.
Z rozpaczy szarpie za język, skacze po nim w złości.
Język-trampolina, z bólu wyrzuca życie na usta.
Zmęczony język siedz...
Bądź ponownie namiętnie nieludzka,
rozrywaj na strzępy moje bodźce,
mój podbródek, męcz moje łokcie, palce,
włosy, oczami i wargami do skutku.
siadaj przede mną proszę, wpatruj się w moje...
ja jestem żadną z twoich ulic, dróg, miejsc.
nie przesuwam się przez jakąkolwiek myśl w twojej głowie,
być może znajduję się w twojej prawej półkuli mózgu,
z którą się nie kontaktujesz,
któ...