Lubię czochrać się po swojej bródce
Żale literackie topię wtedy w wódce
Nigdy nie piszę na trzeźwo zresztą
Bo natchnienie wtedy by mi odeszło
Krowa, żaba, bocian beknął
Spraw bym piwa więcej nie...
Na zawsze pozostanę mistrzem pióra
Zmienić tego już nikt nie wskóra
Potomni pomnik mi postawią na rynku
A moje słowa wypiszą na każdym budynku
Dzieciaki będą uczyć się na pamięć w szkołach
Bo ic...