To było tego wieczoru cośmy się wtedy zarobili
w publicznych domach i klubach wstyd własny zgubili
na koniec drogą whisky za życiowy utarg wypiliśmy
młodzi i głupi byliśmy co się stało nie wiedz...
To było wtedy gdzieś na Pradze: piłem, grałem i śpiewałem
tam gdzieś frajer dostał w nos inny płakał za swój los
wtedy też kobiety były chciały tańczyć miały siły
Gdy do jednej się dobrałem ju...
Słonko świeci, dzień już wstaje a ja znowu w mur łbem wale
dawno wódki już nie piłem, w udach panny nie grandziłem
siedzę sobie w brudnej celi nie znam forsy ani biedy
chcę wam wszystkim to powie...