M
Marzena T. / 17 lat temu

Po Herbertowsku

Pan Cogito często pochyla się nad mrowiskiem, obserwuje kota goniącego swój własny ogon niemądrą ćmę lecącą ku zatracie. W takich chwilach Pan Cogito uśmiecha się pobłażliwie odczuwa swą ważność...
0
0
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie