Polany pustych myśli
Łagodnie wyciął wieczór
W lesie ambitnych rozważań
O sensie.
Idę
Muskając piórem delikatne trawy słów
W poszukiwaniu dziewiczego jeziora
O tafli nieskażonej
Kwaśnym desz...
Dlaczego
Każdej zimy w puszystym śniegu
Widzę setki śladów
Śladów parszywych wilków
O władczych zwyczajach.
Radosnych morderców
Dlaczego
Nie mogę dostrzec choć jednej szczęśliwej łani
Nie zn...
Kończy się ostatnia burza tego roku
Kończy się powoli, dokładnie.
Grzmi szeptem
Rzuca za plecy spojrzenia stęsknionych błyskawic.
Ludzie idą niedbale obok niej
Podnosząc jedynie głowy
Na co gł...
Przychodzę każdego wieczora
I nawet kiedy Cię nie ma
Zostaję przed drzwiami
Czekając na ciepły deszcz.
A gdy przychodzisz po ciężkim dniu
Kojąc zwiewnym słowem
Biorąc szorstkie dłonie codzienn...
Teraz
Kiedy codzienności składają swe głowy do snu
Przypominam sobie bajki
Zasłyszane między nocami.
Opowieści o zielonych światach
Pędzących po swoich orbitach
Niewzruszenie brnących w bycie...
Zatrzymaj ten samochód
Pędzące szaleńczo sekundy
Mocniej niż alkohol przytłaczają mnie
Piaskiem wgryzają się pod powieki
Pochłaniają rozum na sieczkę.
Trzy chwile
Dryf w kleistych chmurach k...