Mam tu coś - coś dla fanów
lirycznych wzruszeń.
Pięć metrów pod betonem,
rozkołatana pompa,
wyjęte z syfu spodnie.
Prosty ciąg przyczyn.
Nie pytaj mnie o dostatek.
Najwyraźniej
nie zaznałe...
Niedługo ugrzała posadkę
w gminnym urzędzie patentowym.
Ćwierkająca faza wyciekła z niej,
no, jak przez rozkraczony durszlak.
Zaczęła się bać rozstępów,
powielenia sytuacji.
Co, nikt nie zwróc...
Poplątane
frajery
masują się po esutkach.
Rozpuszczają włochy,
gryząc się wzajem po jabłkach Adama,
nie mając to nawet na względzie płci.
Brudno tu,
wokoło czuć gnojem.
Smutną gębą
odszpu...