klęcząc w deszczu cierpiała
obejmując swą świętość
łzy rosiły pieluszkę
chciała komuś swój żal
ale jak ten ból rozdać
mgła tuliła współczuciem
i zawodził wiatr z jękiem
rozklejały się ros...
nad rzeką w czasie wędkarskich wojaży
podziwiam latem seksy środowisko
tam złotą rybkę złowić się przydarzy
i oczopląsem lśni oczu peryskop
mocno rozgrzane na brzegu się złocą
gorączka lata – n...
gorąca plaża – zabrałem pradziadka
na prośbę babci będzie z nim udręka
biega po piasku w atrakcyjnych gatkach
topi ciekawość w rozebranych wdziękach
sięga zaczepnie ręką w udo trąci
wszystkie k...
mgły w oczeretach snują swe widziadła
w trawie brzmi szczebiot – pogawędki świerszczy
szkli rosa perły ciemność już przepadła
słońce strzeliło topiąc promyk pierwszy
z uśmiechem ślizga się po ta...
przyjmij mnie za ogrodnika
wypielęgnuję rabatkę
ty będziesz nóżkami fikać
ja zajmę się twoim kwiatkiem
podleję o każdej porze
żeby nie usechł samotnie
w wilgoci musi być korzeń
z światłem roz...
biegniemy do lasu - sosik się marzy
podekscytowani grzyba spotkaniem
kosze puste miny tęgie grzybiarzy
borowik się trafi gąski lub kanie
bór wita chłodem mit opowiada
wypłoszona sarna – trochę...
ciekawych farb użył malarz
twój obraz wiecznie się mieni
w uśmiechu słońcem zniewalasz
wstydliwość w barwach czerwieni
w zmienności jak partia szachów
wzburzona twarz ogniem pląsa
czasem uciek...
szary zmrok kładzie dzień snu kołyską
ku morzu płynie górska ballada
wzgórza falują kaskady błyszczą
Semiramida tęsknotą włada
gdy o brzeg morza uderza fala
i liże plażę w blasku jantaru
bosą...
Rozgorączkowani urokiem świtu
Sennie brodząc ogrodami miłości
Pogrążamy się w oceanie niebytu
Porwani seks falą namiętności
Unosimy się rozkoszy łanem
W serc szepty i przysiąg odgłosy
Z płomi...
zejdź Amorze na Ziemię
niebo ci ciągle w głowie
miłość choruje na anemię
zaprowadź ją w sitowie
seksowna trawa na łące
raj naturalny człowieka
widoki są podniecające
kąpiel i przytulna rzeka...
susza nastała bocian strajk głosi
pusto na łące żaby nie spotka
na mysiej diecie ma dzieci nosić
sieją nawozy wszystko na środkach
padły od proszków reszta na drodze
z głodu jak czapla po rzece...