tak powstanie imię
A ja obolały krzyż
Krzatam się cały rozgrzeszony
Gdyż nie pamiętam obfitości
Twojego podbrzusza
A jednak
Nieba dotykam opuszkami
Ponieważ żyć możesz mną
To raz spojrzeć sakramentom
By nimi zwilzyc usta
A drugie to być
Co cudzej ziemi nie starcza
W ciemnym kolorze pokoju
I powstanie zrodzony czas
Urobi Ciebie dla mnie
Tak powstanie Twoje imię
Chociaż dziecięcych łez
Twoich miniony czas
Już nie sprosta naszemu my.
Krzatam się cały rozgrzeszony
Gdyż nie pamiętam obfitości
Twojego podbrzusza
A jednak
Nieba dotykam opuszkami
Ponieważ żyć możesz mną
To raz spojrzeć sakramentom
By nimi zwilzyc usta
A drugie to być
Co cudzej ziemi nie starcza
W ciemnym kolorze pokoju
I powstanie zrodzony czas
Urobi Ciebie dla mnie
Tak powstanie Twoje imię
Chociaż dziecięcych łez
Twoich miniony czas
Już nie sprosta naszemu my.
czy też cięciem czy bez,lecz chwilą najpiękniejszą gdzie też kwiat wsadzasz,otrzymując jeszcze rozetę w;):)