dobranoc
I któż Ci wtedy powie dobranoc
Nad rzeką przed nieznanym tak sobie idę
W agonii obok słuchając nocy
A żywot tym bardziej święty
Pozwól odmienić ciało skulone
dziewicza panienko gdyż nie ma ziemi końca
W której jestem
Więc tylko Tobie dobranoc panienko.
Nad rzeką przed nieznanym tak sobie idę
W agonii obok słuchając nocy
A żywot tym bardziej święty
Pozwól odmienić ciało skulone
dziewicza panienko gdyż nie ma ziemi końca
W której jestem
Więc tylko Tobie dobranoc panienko.