cisza
Moja nagość matką
Która u stóp spływa
Potokiem z moich ust
Żywa i pokorna
Kiedy zechcesz schronieniem
Tobie
A słowo stało się pokarmem
Jest żywa we mnie jak pacierz
niespokojna
Jak schronienie rzeczy wszelkich
A Ty jedna jesteś.
Która u stóp spływa
Potokiem z moich ust
Żywa i pokorna
Kiedy zechcesz schronieniem
Tobie
A słowo stało się pokarmem
Jest żywa we mnie jak pacierz
niespokojna
Jak schronienie rzeczy wszelkich
A Ty jedna jesteś.