...

Tęsknota
Jest dzień a obok tli się jeszcze wieczór
Wychodzę wtedy ja syn boży
Nosiłem cię jak ziarno w worku
Pokutnym całymi dniami lechtajac
podniebienie w miarę zbliżania się śmierci

Co wieczór w gazecie
oddawał em gwałtowną zmianę na świecie
Nie było wiosny tej kolorowej naiwnej
zabarwionej winem ostatniej wieczerzy.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie