O czyszczeniu broni

O życiu
giermka pan zawezwał swego
i przemawia tak do niego
'dzisiaj będziesz pasowany
stan twój będzie wywyższany

lecz nim się to jeszcze stanie
mam dla ciebie tu zadanie
miecz mój dawno zapomniany
cały we rdzy zafajdany'

giermek podekscytowany
do zbrojowni wnet wyruszy
chcąc się udać na sprzątanie
pana usłyszał chrząkanie

stał bez rajtuz rycerz wielki
słudze pokazując wdzięki
parobek się nie zajęknął
chcąc czy nie chcąc wtem uklęknął

z należnymi honorami
armatę objął ustami
lizał, siorbał, wręcz gardłował
usługę panu dawkował

wtem się rycerz mocno wzdrygnął
wystrzał mordę giermka grzmotnął
ekstaza herosa wzięła
wnet do nieba zawinęła

do sali strażnicy wbiegli
sługę od pana odwiedli
biegiem skuli go w kajdany
on do lochu odesłany

błędnie za zdradę skazany
i na srogą śmierć pognany
z tej historii lekcja taka
że pedalstwo nie popłaca
3
17 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie