brzoza

O przyjaźni
na skraju lasu brzózka stała
na wietrze smutno szumiała
mała dziewczynka do niej biegała
zamyślone czoło o nią wspierała

jedna drugiej swe dni opowiadały
lecz w ogóle się nie rozumiały
mijały całe lata i kwartały
obie w tej przyjaźni trwały

po latach wielu ,gdy obie wyrosły
przytulam policzek mając uśmiech radosny
konary owej brzozy ziemi sięgają
w swych ramionach mnie zamykają
3
37 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
jak to Brzoza
choć lepka
sok swój na zdrowie daje
i nie musi stać w polu
niczym grusza
czy być lesie
bo powie
wiatr też mnie niesie w:)
Oskar Wizard 6 lat temu
Urocze wspomnienie, które odnajduje się również w teraźniejszości. Pozdrawiam serdecznie.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie