Trop

Świat
bosa noc nagości niebios
nadniebne gwiazdy kruszcu marzeń
cichości serca szeptu
milczenia pragnień
hucznie nawołuje o tęsknotę spełnienia

złota pejzaż w srebrze
księżyca nocy tchnienia
za zakrętem dnia
wygasi światła żar

łykając powietrza żal
wykrzyczeć gorycz
zapachu słodu
z kryształu soli

oszukać przeznaczenie
rozpalić ognia płomień
wypalić ból
ogrzać serca chód

być posagiem granitu
nie dać się powalić
stać na własnym fundamencie
swego urobku
5
36 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 14 lat temu
Taki pełny uczuć ten wiersz jest i bardzo ładny.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie