Samotna

Melancholia
pośród cienia drzew
w powietrza zapachu stęchlizny otulona
z popielatej mgły wśród szarości upadłych liści
stała wpatrzona na chmury kłęb

otoczona ostrzem stali
kolczastym drutem palisady
z dłońmi nasiąkniętymi krwią
opadłymi na biel koszuli niewinnej

opłakiwała samotność losu
z pogardą patrząc w błękit nieba
rwąc siwe włosy z głowy

zmrok pokrył promienie światła
pędem wiatru obalił na ziemi grunt
ciągnąć za nogi w otchłań przepaści
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
trzeba było, ann, przeczytać jeszcze dwa wersy:) tam jest o tym, ile chmura ma w kłębie:) a stawiając kropkę po przedostatnim wersie, w ostatnim wychodzi nam marzenie sadysty:) vagnozi, zrób coś z tym, sam pompos wystarczy, żeby położyć temat.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie