rosła tam dzika jabłoń/satanizm stosowany

Mroczne
to miejsce na krawędzi światła luka w absolucie
nawijam wołanie na szpulkę
aż jestem chłonę

lekceważę ostrzeżenie o śmiertelnym niebezpieczeństwie
bo przecież po śmierć przychodzę

oswajam bestie z żelbetonu
wodzę wzrokiem po popielatej skórze
szalunki odcisnęły piętno linie słojów
jak tren o zagładzie lasu

nieśmiało przyłożyłem dłonie
na styku odmiennych temperatur
zaistniała wspólna dusza

przez wyłom
dostaję się do wnętrza opustoszałej hali
pstrykniecie palcem ożywia akustyczne głębie

mam do spopielenia kilka starych gniotów
na pierwszy ogień "minimum o kwiatach"
trzy sprzed dwóch lat kolejno
"przebacz aniele"
"rekin też kocha"

i jedna elegia

"o niej"
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

V
vacuum 15 lat temu
tak
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie