kamyk
wyjmując ze strumienia niewielki otoczak
daję mu być może jedyną w całej wiecznosci szansę
na moich oczach miedzy kciukiem a palcem wskazującym
gaśnie wodnista poświata wybrzmiewa elegia chłodu
tylko pamięć ludzka jest dla przedmiotu zbawieniem
daję mu być może jedyną w całej wiecznosci szansę
na moich oczach miedzy kciukiem a palcem wskazującym
gaśnie wodnista poświata wybrzmiewa elegia chłodu
tylko pamięć ludzka jest dla przedmiotu zbawieniem