za zakrętem

O życiu
stał mój dom
nieduży ciepły
i odpadający tynk
z poddaszem
tam zawsze gnieździły się komary
często kąsały
pamiętam firanki
czerwone jak krew
wpadały opite z sąsiadami
był spokój i cisza
czasami skrzypiała podłoga
pijanego ojca
znałam obyczaje
nie wchodzić w drogę
niech śpi
mowiła mama
i głaskała brata po głowie
a teraz za zakrętem
ukrywa się śmierć
w rozpierdolonych murach
słyszę szyderczy śmiech
5
66 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
a któż te mury rozpierdolił...Hulk..?
tamara 11 lat temu
hahahahaha
dziki chomik 11 lat temu
czyja śmierć się ukrywa ,Twoja ?
DESSA 11 lat temu
u mnie pełno takich zakrętów w które lepiej się nie zapuszczać ...dobrego
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie