pielęgniarka

delikatnie oblizuję
spragnione uczucia
niecierpliwie wypluwam
przypadkowe chęci
jak szkło zimny pocałunek
dotyka odrętwiałej dłoni
nie myśl
że jestem przyjaciółką
obudzoną krzykiem
co obmywa rany
nie pierwszy już raz
tylko dzisiaj nie ma mnie w domu
0
3 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie