klejnoty
upijam cię spojrzeniem żebyś był bardziej otwarty
na miłość bogatszą od najdroższych kamieni
bywam ostra czasami kaleczę
wysysając do ostatniej kropki zgłodniałe słowa
najbardziej smakują drżące palce
ciarkami przechodzą po plecach
oddechem wstrzymanym łaknę tlenu
otrzymuję pocałunki
na każdym milimetrze skóry
czuję twoje ciało
na miłość bogatszą od najdroższych kamieni
bywam ostra czasami kaleczę
wysysając do ostatniej kropki zgłodniałe słowa
najbardziej smakują drżące palce
ciarkami przechodzą po plecach
oddechem wstrzymanym łaknę tlenu
otrzymuję pocałunki
na każdym milimetrze skóry
czuję twoje ciało