Myślę , myślę choć dziś chyba nic nie wymyślę
Twórcza ręka to jednak udręka
Choć chyba nigdy taką nie była
Nawet w przeszłości zamierzchłej
Nieznanej lecz niezapomnianej
Wiatr giął wtedy drzewa
i szarpał za włos
w mojej głowie głos
wciąż pobrzmiewał. Z nieba
kapały łzy konającej zimy.
Jak ludzkie serce się rwie,
gdy to, czego się boimy
ziszcza się w mgnieniu ok...