Namiętności

Egzystencjalne
Opuszczają mnie moje namiętności
Po kolei , po cichu , całkiem bezszelestnie.
Drzwi za sobą zamknęły , dom mój zostawiły,
Już nie krzyczę , nie walczę , nie mam na to siły.

Wytrzepały dywany , kurz ze ścian omiotły,
nic nie zostawiły , tylko zmarszczek wgniotły.
Opuszczają znienacka, prawie jak złodzieje.
Zabierają pragnienia , rujnują nadzieje.
Odcieły skrzydła u ramion, odpieły ostrogi,
Przez nie sobie myślę , że ja człek ubogi.
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 6 lat temu
spow.. czytam to inaczej

Namiętności

Opuszczają mnie namiętności
po kolei cichutko całkiem bezszelestnie
drzwi za sobą zamknęły
dom zostawiły teraz nie krzyczę
nie walczę
nie mam siły

wytrzepały dywany
kurz ze ścian omiotły
nic nie zostawiły tylko zmarszczki
opuszczają znienacka jak złodzieje
zabierają pragnienia
rujnują nadzieje
odcięły skrzydła odpięły ostrogi

jestem ubogim człowiekiem bez namiętności

to tylko propozycja bardzo ogólna,lepiej bez interp..Rymy tylko abab i średnówka , najlepiej biały wiersz. Pozdrawiam serdecznie
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie