trochę o ...

Natura
powieki

musnę je jaśminowym wiatrem
płatkami róż herbacianych
oddychającym letnim zmierzchem
kaskadą gwiezdnego pyłu
ciepłem wskrzeszonym
z tęsknoty


usta

niech chwilę czekają
śpiące
nim ożyją
dotknięte purpurową pajęczyną
ogrzaną wybuchami na słońcu
ociekającą spadziowym miodem
wilgotną jedwabną rosą

dłoń

utulę
porcelanowego motyla
uwielbieniem i czułością
zaśnie w hipnozie pocałunku
ze śladem molekularnej ekscytacji
w aksamitnym kokonie
z moich palców
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 13 lat temu
aż chce się czytać
Beatrice 13 lat temu
lubię muśnięcia... pozdrawiam :-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie