w jaźń

Dla dzieci
stanąłem jak dąb wryty
lecz długo nie patrzałem
obraz wciąż mam rozmyty
fuzję ciał i strzaskanie

tykałaś się z murzynem
długim jak stąd do gdańska
na twarz z piekieł wdział minę
twoja była niebiańska
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie