Ucieczka z tragedii

O życiu
Uciekłam do ciebie
z własnej tragedii
a zbiec nie było łatwo
strażnicy depczą mi po piętach
znów czuję zapach klatki


niedługo słońce zacznie krwawić
jak ukrzyżowany bóg
zanim jutro zmartwychwstanie
ja wrócę do swojego Guantanamo
ale teraz czołgam się
ostatkiem sił
na wysokość drugiego piętra
żeby próbować z tobą
jak smakuje
wolność i przestrzeń
6
72 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

muszelka 14 lat temu
Druga strofka zdecydowanie bardziej do mnie przemawia jako wiersz :) Ale najbardziej podobają mi się ostatnie wersy.
edlech 14 lat temu
po pierwszym czytaniu ,bez tak zwanej analizy jestem pod wrażeniem...
copelza 14 lat temu
nałogi są straszne. z zapiętymi kajdankami kiepsko szuka się wolności.
B
Bucik 14 lat temu
Końcówka ehh... przekoloryzowana
"wolność i przestrzeń" nie wiem czemu ale mam obsesje na punkcie 'zwieńczenia' utworu, musi być zawierać w sobie głęboką, ukrytą treść, no chociaż po części. Tutaj jest tylko przedawnienie 'prostoty', która w tak dobitnie domyślny sposób koloryzuje całość...
Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi ;]
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie