Barbarowy los

Egzystencjalne
Budzę się znowu w swoim ciele
Wolałabym to śnić
Dokoła duszno...Gat Szemanim
Piekielnie boli mnie krzyż
A to zaledwie nadir...

Za chwilę
Słońce nieuchronnie osiągnie zenit
Mój kamień zmiażdży mnie od dłoni
Boleśnie spoufali z ziemią
Poczuję gorycz przeznaczenia

A jutro...
Obudzę się znowu w swoim ciele
9
126 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

muszelka 14 lat temu
Chyba powinno być w swoim ciele.Ale nie jestem pewna.Poza tym wierszyk podoba się.
rea sacra 14 lat temu
Poprawiam na :"swoim' , bo to "moim" też mi jakoś nie leżało.
Gryf88 14 lat temu
wiersz zmusił mnie do użycia wikipedii:P nie znam hebrajskiego:) po poznaniu znaczeń i ponownym przeczytaniu jest ok.
Presumpcja 14 lat temu
A tytuł ? Barbarowy od Barabaszowy ? :) Poczułam atmosferę, zgrabny minimalizm, ciekawe. Czytam to trochę jak przeskoki w reinkarnacji, ale to tylko moja interpretacja. Ciężko dzisiaj myślę, głowa ciąży po nieprzespanej nocy...
JKZ007 14 lat temu
Znowu trudne słowa , teraz boli nie tylko krzyż , ale i głowa.Cholera uraz wielonarządowy , potrzebny jest ortopeda, neurochirurg i chirurg naczyniowy.Tak w ogóle spodobał mi się, niestety niektóre porody są trudne.Dla mnie to tak wygląda.
Avrilianna 14 lat temu
OK
juwanna 14 lat temu
Bardzo fajny, przemyslany i z przeslaniem:) Plusik ode mnie!:)
artpla 14 lat temu
nigdy nie porzucaj własnego ciała
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie