w pośpiechu

O życiu
mijają dni - ubywa lat
sypią się plany z rozwartych dłoni

poranny marsz
cynicznych wnętrz
szlifuje bruki po resztki marzeń

z maskami na twarzy
gramy wciąż role
chociaż teatry zabite dechami

wszechświat się kurczy
księżyc odsłania
drugie oblicze skrywane nocami

w nas się rozrasta
całkiem niewinnie
szorstka obojętność ludzkich korzeni
6
51 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
3 4 i 5 strofa bardzo ładne:)podoba mi się:) pozdr.
Oskar Wizard 11 lat temu
Życie jest teatrem największym. Gramy w nim role swojego życia...
Chociaż czasem ten teatr bardziej cyrk przypomina...

;))))))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie