Spacer

O śmierci
Pan jest moim pasterzem
pozwala leżeć owcom na ciemnych pastwiskach
na wody spokojne nie prowadzi
po dantejskich ścieżkach Przypadek wiedzie

Pan ze Śmiercią chodzi na smyczy
prowadzi ją parkami wśród dusz tłumów
nagle między dwoma zerwanymi liśćmi
bez najmniejszej zapowiedzi
spowiedzi decyzji pożegnań
wybierając właśnie ten moment
miejsce czas
I to najukochańsze tchnienie
spuszcza ją

nie mam czasu paść na kolana
krzyknąć-weź mnie
gdy wyglądam za okno
między dwoma zerwanymi liśćmi
ciebie już nie ma
leżysz rozszarpany

zupełnie przez Przypadek


Facebook: porzeczkowe słowa
0
12 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ciezjem 9 lat temu
Początek jakby tak byki naprawić i skondensować np.

-Pan jest moim pasterzem
pozwala leżeć owcom na ciemnych pastwiskach
nad wody spokojne nie prowadzi
po dantejskich ścieżkach Przypadek wiedzie

Pan ze Śmiercią chodzi na smyczy-
jest obiecujący. Aż żal ,że potem robi się wpis blogowy i to niezbyt zajmujący. (Używam myślnika zamiast cudzysłowu, bo cudzysłów znika po opublikowaniu komentarza.)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie