Odległość

Miłosne
Sęki buku pękały
uciskane biodrami.
Pióra pościeli drżały,
gdy lekkim ruchem
słałeś płachtą pocałunków
szyję i włosy.

Z posłania sączyły się
fioletowe zdania-
codziennie kałuża odcedzanych słów rosła,
w końcu wezbrała
do poziomu oceanu.

Mówisz-
są statki i promy.
Ptaki lecą mile i wracają do gniazd.
Jednak ląd jest jałowy,
przystanie zamknięte.

Miłości twojej
nie wyrosną skrzydła-
nie powróci do mnie
gdy stopnieją śniegi.


Po więcej zapraszam na FB fanpage lub blog: porzeczkowe słowa
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie