Przedstawienie

Ręką poprowadzę kawałek ostrza

po napiętym nadgarstku jakby z tremy

Zrobię małe przedstawienie

dla chusteczek, łez, zlewu i muszli

tych krytycznych widzów...

Będą bić brawo

gdy krew przesiąknie miękki papier

Będą się zachwycać

gdy gęstą czerwoną konsystencję

rozcieńczy ciepła woda spływająca po twarzy

Będą wiwatować

gdy zanurzę bezwładną głowę do muszli

i wypluję obiad w odcieniu bordowym

Oszaleją z podniecenia

gdy zamroczonymi oczami

spojrzę przed siebie

i ułożę się tak doskonale

na zimnej posadce życia



Chwila ciszy...

i rozejdą się

przedstawienie skończone
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie