jesień
Jesień
Znowu jesień, moja jesień.
Demony rozpełzły się po polach.
Wchodzą do naszych głów.
Wypatrują ślepia z zakamarków oczu.
Gapią sie z okien mojej duszy.
Pachną gnijącym smutkiem.
Gdy gaśnie ciepło.
Gdy umiera nadzieja.
Bez miłości. Zima, zima idzie...
Znowu jesień, moja jesień.
Demony rozpełzły się po polach.
Wchodzą do naszych głów.
Wypatrują ślepia z zakamarków oczu.
Gapią sie z okien mojej duszy.
Pachną gnijącym smutkiem.
Gdy gaśnie ciepło.
Gdy umiera nadzieja.
Bez miłości. Zima, zima idzie...