czwartek

Gdy kiedyś umrzemy, to będzie w czwartek.
Dobry dzień, bo już tydzień mija.
Będziemy spokojni i przygotowani.
To będzie jesień.
Taka ciepła i cicha, taka, która grzeje kości i daje odpoczynek.
Zapalimy świece i zjemy kolację.
To będzie wieczór spokojny i zwyczajny.
Wieczór, jakich wiele.
Usiądziemy obok siebie i będziemy wiedzieli,
że to już.
Żadne nic nie powie.
Otworzymy drzwi do ogrodu i wypuścimy psy,
a ciepło wieczoru napełni nasze dusze.
Przytulimy się i zaśniemy z delikatnym uśmiechem
Lekkim jak wiatr.
To będzie wieczór, jesienią w czwartek.
6
81 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
piękny wiersz--znasz się na poezji
karioka83 13 lat temu
Niesamowity... Piękny...
karioka83 13 lat temu
Tylko przydałby mu się tytuł. To może być incipit ( czyli pierwszy wers wiersza...)
polew 13 lat temu
pomysł z tytułem jest dobry. pomyśle.dzięki za sugestie.
polew 13 lat temu
zgodnie z sugestiami dodałem tytuł:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie