cień

Mroczne
Cień
Dziś popołudniu długim nożem odciąłem swój cień.
Krwawił zachodami słońca.
Bezgłośnie krzyczał.
Zmieniał kształty.
Na ścianie przybierał wspomnienia dni minionych.
Zarys dziecka , kształty innych wcieleń.
Odciąłem go od siebie by żyć samemu
I by on wreszcie żył .
Wiem że się jeszcze spotkamy.

Każda noc nas połączy.
6
71 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

artpla 13 lat temu
końcówka trochę niekonsekwentna - ale jako całość podoba się
copelza 13 lat temu
krwawienie zachodami słońca i bezgłośne krzyki to oklepane związki frazeologiczne. czasem warto je obejść, czasem wystarczy tylko zasugerować, ale należy ich unikać.
JKZ007 13 lat temu
Myślę,że Cop ma rację:)do tego inwersja - powinno być minionych dni:)Jednak jak poprawisz co nieco będzie nieźle, bo pomysł jest fajny:) Pozdrawiam
polew 13 lat temu
końcówka bardzo konsekwentna przeczytaj jeszcze raz.bo chyba nie zrozumiałeś :).a inwersja celowa.co do związków frazeologicznych to bezgłośne krzyki niewątpliwie są oklepane...muszę się zgodzić.choć ciężko sobie wyobrazić by cień wydawał jakieś dzwięki...ale jeszcze pomyśle.dzięki za wszystkie komentarze pozdrawiam.:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie