cień
Cień
Dziś popołudniu długim nożem odciąłem swój cień.
Krwawił zachodami słońca.
Bezgłośnie krzyczał.
Zmieniał kształty.
Na ścianie przybierał wspomnienia dni minionych.
Zarys dziecka , kształty innych wcieleń.
Odciąłem go od siebie by żyć samemu
I by on wreszcie żył .
Wiem że się jeszcze spotkamy.
Każda noc nas połączy.
Dziś popołudniu długim nożem odciąłem swój cień.
Krwawił zachodami słońca.
Bezgłośnie krzyczał.
Zmieniał kształty.
Na ścianie przybierał wspomnienia dni minionych.
Zarys dziecka , kształty innych wcieleń.
Odciąłem go od siebie by żyć samemu
I by on wreszcie żył .
Wiem że się jeszcze spotkamy.
Każda noc nas połączy.