brak słów
wielkie słowa nie pachną jak konwalie
zakopane żywcem kiełkują zgniłymi pędami
bezwstydnie drążą szarą masę
zostawiając po drodze
stęchły osad nietolerancji
dbaj o nie i pielęgnuj
wielkie słowa zwabią stada jeleni
a zwierz wszelki
odda pokłon twojej nędzy
zakopane żywcem kiełkują zgniłymi pędami
bezwstydnie drążą szarą masę
zostawiając po drodze
stęchły osad nietolerancji
dbaj o nie i pielęgnuj
wielkie słowa zwabią stada jeleni
a zwierz wszelki
odda pokłon twojej nędzy