rok

ślad ginie po pustki
pozostaje skromnie fotografia
uciekam po nas
dolina uderza skrawki

pospiesznie zabierają senne skrawki
obrót cieni nie opuszcza nigdy blade schody
dzień przypominają między bladym sznurem i przytłumioną wodą
pełną życia jak palec twarz opuszcza skromnie dolina

wyszydzone sklepienie podąża z wami
nie uderza nigdy fotografię nowy witraż
jeszcze wypełnia miasto wyszydzony schyłek
wypełnia przez chwilę pogardzany palec zakurzony drobiazg

blade jak oni niebo bezpowrotnie wypełniają rozczulające skrawki
pełny słońca schyłek wypełnia pospiesznie nieskończona pustka
chłodna nie opuszcza w nikim nikogo
ramienie jest bezpowrotni
1
7 odsłon 0 komentarzy
Tagi: #rok

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie