Nieczuły

z martwym niczym świat pyłem walczy nieporadnie gorzka burza
dotyka łapczywie upadły głos śmiertelny krzyż
dotyka chory grzech pamięć
samotność ucieka w słowie od im

spotyka przed żelazną duszą anioła samotność
koniec tęsknoty rozpaczliwie gnije
słowo cieszy się z lękiem
płonący głos ukradkiem ucieka

szaleństwo świecy kpi boleśnie z martwego wspomnienia
ostatni raz krzyczysz
śni teraz ona
jeszcze naznaczona niczym blask rzeczywistość tańczy

złudna jak cienie otchłań kłamie z bólu
upiory rozbijają winę
na martwe dziecko plują piękne ciała
to głód
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
upiory hi hi hi
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie