Laurofil

Humoreska
Znany laurofil, ten słynny Filon
Prosto do domu swego mknie
Przepuścił w karczmie cały swój bilon
Sołtysa suki obudził dwie

Pośród oklasków dalej pomyka
Co to tak klaszcze? Licho wie
Jawory mija, ludzi unika
Lecz w ręce zaraz im wpadnie

Co tu się dzieje? Jest otoczony
Przez wszystkie Laury jakie znał
I ze zmęczenia zrezygnowany
Choć każdy we wsi mu klaskał

Brawa nie milkły i po godzinie
Filon na laurach spoczął już
Dalszego ciągu nigdy nie będzie
Bo raptem przepadł jak w wodzie nóż
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie