wina

Z dni z których znała jeden dżwięk

w kadr snu wpisany nieostrożnie

w noc pełną zła

ubrana w lęk

wrogowi patrzy w oczy groźne



To on wymierza pięścią cios

nagły

bolesny

dokonany

zimno podłogi i ten los

surowy ojciec krwawej rany



Potem zastyga w winie kat

patrzy na ciało swej ofiary

przeszłych wydarzeń nie pamięta dat

za czyny podłe

nie poniesie kary
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie