Wjosna
•
O porannej porze w majowe zapachy
zanurzam się lekko
Choc prawie po pachy
Stąpam niewzruszenie po przezroczej rosie
wtem czasami
motyl siądzie na perkatym nosie
Siedzi i się patrzy w moje dziwne gały
wejrzeniem wiosennym
przez to jest wspaniały
Ja patrze na trawy,spozieram na slonce
wyłapuje wzrokiem
horyzontów konce
I dochodze w myslach do tego wrażenia
iż od piekna wiosny
Nic lepszego nie ma.
zanurzam się lekko
Choc prawie po pachy
Stąpam niewzruszenie po przezroczej rosie
wtem czasami
motyl siądzie na perkatym nosie
Siedzi i się patrzy w moje dziwne gały
wejrzeniem wiosennym
przez to jest wspaniały
Ja patrze na trawy,spozieram na slonce
wyłapuje wzrokiem
horyzontów konce
I dochodze w myslach do tego wrażenia
iż od piekna wiosny
Nic lepszego nie ma.