skrzydlate mijanie

mam dwa cienie

nienawidząc dni
za mord na motylach
z brzegów paradoksu
dziękuję że się kończą

poganiając kalendarz
jestem współwinna
braku ciągów dalszych
dla ich istnienia

nie nastąpią

samolubnie
pomijam ofiary
liczone nocą
hołdem ciemności

tracą na znaczeniu
wpisane w upływ czasu
na którym wydeptuję
ścieżkę dla dłoni

20.03.2013
5
26 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie