samotność
wyrzuć kilka nadprogramowych, tnących liter
złych chwil
brzydkich obrazów
piszczących dźwięków
nieprzychylnych ludzi
nawiedzonych duchów...
pojawi się samość
jak miłość,
która jest samowystarczalna
możesz wreszcie spokojnie kochać
a nienawiść niech obetrze ci zasmarkany nos
w końcu
wreszcie do czegoś sensownego się przyda
złych chwil
brzydkich obrazów
piszczących dźwięków
nieprzychylnych ludzi
nawiedzonych duchów...
pojawi się samość
jak miłość,
która jest samowystarczalna
możesz wreszcie spokojnie kochać
a nienawiść niech obetrze ci zasmarkany nos
w końcu
wreszcie do czegoś sensownego się przyda
a skoro miłość jak sen jest to te deficytowe senne
dodane uczynią miłosność :)
samotność – tno = samość
miłość + sno = miłosność
jebusy!
uwielbiam je
bo to je bani trenowanie!! :))