Stojąc w przewiewie dnia

stoję w przewiewie dnia

niemożliwością stanąć na palcach by dosięgnąć swój cień

cień dawnej mojej osoby

wiejący wiatr minionych epok

nuta izolacji wieków

łańcuchy zerwanych więzi czasu

szargana monotonia wykolejeńców

skopój mieszający się z chaosem

wielka fala niszczącego pesymizmu

zwala mnie z nóg

a przewiew cichnie
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie