poranek

Delikatnie przechadzała się po pościeli z traw

muskając rozkosznie pączki nierozwiniętych jeszcze stokrotek

postać odziana w biel porannej mgły

która kusiła mową ciała wschodzące słońce

zaczęła erotyczny taniec ku świetlistej kuli

zrzucając z siebie strzępy mglistej szaty

ukazując nagość nieskalaną ludzką ręką

pieszcząc finezyjnie łono zniknęła jak wspomnienie
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie