Był kiedyś taki dzień

Muskany dźwiękami codzienności

W ciemnym pokoju pośrodku niczego

W utkanym koszu przemyśleń i celów

Tkwię w centrum bierności i dziwności

Wsłuchując się hałas ciszy dnia

Zamykam oczy znudzone i zmęczone życiem

Zapadając w błogi sen spalam mosty

W towarzystwie szarości i mroku

Zaprzyjaźniając się z wyrokiem losu

Umykam przez palce czasu
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie